Kup bilet

Huckenbeck: Dobrze jeździć przeciwko najlepszym

11.09.19
09:00
Udostępnij na:
Facebook
Twitter
Google+

 Jedynym reprezentantem Niemiec w tegorocznym cyklu TAURON SEC jest Kai Huckenbeck. Zawodnik z Wuppertal miał już okazję zaznajomić się z Mistrzostwami Europy, ponieważ w przeszłości trzykrotnie startował z jednorazową dziką kartą, a przed rokiem po raz pierwszy w karierze pojawił się na starcie w roli stałego uczestnika. Nie był jednak w stanie włączyć się w walkę o medale i wiele wskazuje, że teraz może być podobnie.

 Huckenbeckowi brakuje przede wszystkim pokaźnych zdobyczy punktowych. W tym roku jeszcze ani razu nie zakończył zawodów z dwucyfrowym wynikiem na koncie. Najbliżej było w Gustrow i Vojens, gdzie zdobywał odpowiednio dziewięć i osiem punktów. W międzyczasie przytrafiła mu się jednak wpadka w Toruniu, ponieważ na Motoarenie wywalczył zaledwie pięć oczek. Nie trudno się domyślić, że walka o czołowe pozycje wymaga znacznie bardziej przekonujących występów. Bez tego nie uda się awansować do najważniejszych biegów dnia, czyli barażu i wielkiego finału.

O Huckenbecku nie można jednak powiedzieć, że odstaje na tle rywali. Pomimo niewielkiego doświadczenia w mistrzowskich imprezach, potrafi toczyć równorzędne boje z innymi żużlowcami. Wystarczy spojrzeć na jego statystyki. W tym roku połowę biegów, w których brał udział, zakończył na pierwszej, bądź drugiej pozycji. Inna statystyka pokazuje jednak, że średnio w co trzecim wyścigu meldował się na mecie bez żadnej zdobyczy punktowej. Prawdopodobnie stąd się wzięły wszystkie jego straty do najlepszych żużlowców.

Warto zaznaczyć, że zawodnicy, którzy obecnie znajdują się w czołowej trójce klasyfikacji generalnej maksymalnie dwa razy dojeżdżali do mety na ostatnim miejscu, z kolei Huckenbeck aż pięć. Niemiec na pewno dysponuje sporym potencjałem, ale musi notować znacznie mniej wpadek, żeby to w pełni wykorzystać. Zawodnik podkreśla jednak, że starty w Mistrzostwach Europy pomagają mu w rozwoju.

- Występy w TAURON SEC nauczyły mnie, że ściganie jest naprawdę bardzo trudne, zwłaszcza w tak silnie obsadzonej imprezie. Startuje tu wielu ekstraligowych zawodników, więc poziom jest bardzo wysoki. Na pewno nie jest mi łatwo, ale z drugiej strony dobrze jest jeździć przeciwko najlepszym żużlowcom i czerpać z tego wartościową lekcję na przyszłość. Dla mnie to świetne doświadczenie. Naprawdę doceniam, że organizatorzy ponownie przyznali mi stałą dziką kartę. Te zawody są dla mnie bardzo ważne. Traktuję to jako kolejny krok naprzód – zdradza niemiecki zawodnik.

Huckenbeck powoli może myśleć już o finałowej rundzie TAURON SEC, która odbędzie się w Chorzowie 28 września. Na razie Niemiec zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej i ma osiem punktów straty do strefy medalowej oraz siedem oczek do piątego miejsca, gwarantującego utrzymanie w cyklu na kolejny sezon.

Teoretycznie wciąż może jeszcze poprawić swoją pozycję i zakończyć sezon z sukcesem na koncie, ale w praktyce musiałby liczyć na serię nienajlepszych występów swoich bezpośrednich rywali, a jednocześnie sam pojechać znacznie lepiej, niż dotychczas. Patrząc na wyniki wcześniejszych rund, wydaje się, że może być trudno o taki zbieg okoliczności, ale to nie zmienia faktu, że Huckenbeck już nie może się doczekać zawodów na Stadionie Śląskim, a wszystko z powodu… kibiców.

- Uważam, że kibice w Polsce są naprawdę szaleni. To coś zupełnie innego w porównaniu z Niemcami. Oczywiście można spotkać u nas wielkich fanów żużla, ale tłumy Polaków robią na mnie znacznie większe wrażenie. Moim zdaniem to jest niesamowite – ocenia żużlowiec. – Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się więcej zawodników z Niemiec, którzy będą mogli brać udział w takich turniejach i doświadczać tej wspaniałej atmosfery – dodaje.

Kai Huckenbeck doskonale zdaje sobie sprawę o czym mówi, ponieważ już przed rokiem miał okazję pojawić się na starcie zawodów w Chorzowie, więc na własne oczy widział co działo się na stadionie. Pod względem sportowym nie zapewnił sobie jednak zbyt wielu pozytywnych wspomnień. Wszystko z powodu upadku, którego doświadczył już w swoim pierwszym biegu.

Tuż po starcie Niemiec zaczął nabierać prędkości na wyjściu z pierwszego łuku, ale w pewnym momencie zahaczył o tylne koło jadącego na prowadzeniu Andreasa Jonssona i doprowadził do karambolu, w którym uczestniczył także Andrzej Lebiediew. Na szczęście Huckenbeck zdołał wrócić do parku maszyn o własnych siłach, a potem wystartował jeszcze w dwóch kolejnych biegach. Nie zdobył w nich jednak ani jednego punktu i zdecydował, że już więcej nie pojawi się na torze.

- To był dla mnie naprawdę zły dzień. Już w pierwszym biegu spowodowałem wypadek i w ten sposób przekreśliłem swoje szanse na dobry wynik w tych zawodach. Biorę winę na siebie, bo tor był bardzo dobrze przygotowany. To był mój faul, który wykluczył mnie z rywalizacji. Miałem nadzieję, że będę w stanie dojechać do samego końca, ale niestety musiałem się wycofać – wspomina Huckenbeck.
W tym sezonie zawodnik na pewno zrobi wszystko, żeby powetować sobie porażkę sprzed roku. Teraz wreszcie będzie chciał czerpać radość z jazdy na legendarnym Stadionie Śląskim, w towarzystwie licznie zgromadzonej publiczności. Patrząc trochę szerzej, można zastanawiać się czy Huckenbeck ma szansę stać się wkrótce pierwszoplanową postacią niemieckiego żużla.

W ostatnich latach czarny sport w Niemczech kojarzył się przede wszystkim z Martinem Smolińskim. To właśnie on był postrzegany jako żużlowa wizytówka tego kraju. Teraz jednak coraz więcej szans otrzymuje jego młodszy rodak, który może znacznie częściej pokazywać się szerokiej publiczności, a przy okazji stara się budować swoją pozycję na arenie międzynarodowej.

Nie da się ukryć, że obu zawodnikom zależy na rozwoju i promocji niemieckiego żużla, ale z pewnością obaj toczą również korespondencyjny pojedynek o palmę pierwszeństwa w oczach środowiska. Czy w tej chwili można jednoznacznie stwierdzić, który z nich jest górą?

- Wydaje mi się, że jesteśmy mniej więcej na tym samym poziomie. Wszystko zależy od dnia i aktualnej dyspozycji. Oczywiście, że kiedyś chciałbym być lepszy od niego. Każdy zawodnik stara się pokazać swoją siłę. Ja również próbuję być numerem jeden w Niemczech – zakończył Kai Huckenbeck.

Wielki finał TAURON Speedway Euro Championship 2019 odbędzie się 28 września, na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Bilety na to wydarzenie dostępne są od 19 zł na zuzelnaslaskim.pl, speedwayeuro.com oraz eBilet.pl

 

SEC News
20.09.19
Woryna: Mam nadzieję, że będzie tak głośno, jak rok temu

Kacper Woryna zalicza udany debiut w tegorocznym cyklu TAURON SEC. Polak rozkręca się z każdym kolejnym turniejem i stopniowo przebija się do czołówki. Przed ostatnią rundą Mistrzostw Europy, która odbędzie się w Chorzowie, rybniczanin znajduje się w grze o medale. Jego dobra forma w połączeniu z wysoką pozycją w klasyfikacji generalnej może być największym magnesem na kibiców ze Śląska.

19.09.19
Hampel z jedynką. Woryna kontra Łaguta już w pierwszej serii

 28 września na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbędzie się Wielki Finał TAURON Speedway Euro Championship 2019 – Indywidualnych Mistrzostw Europy. Rozlosowano już numery startowe, z którymi zawodnicy przystąpią do zawodów.

19.09.19
Ojciec i syn, czyli zespół idealny

W tym roku podczas zawodów TAURON SEC w parku maszyn można spotkać wyjątkowy duet, który tworzą Grigorij Łaguta i jego 7-letni syn Greg. Wydaje się, że obaj stanowią zespół idealny, a jeden potrzebuje drugiego, żeby się rozwijać i tryskać dobrym humorem. Może to jest właśnie sekret wysokiej formy i klucz do sukcesu Rosjanina, który od początku rozgrywek zajmuje pozycję lidera klasyfikacji generalnej i stoi przed szansą zdobycia tytułu Mistrza Europy.

18.09.19
Pedersen - Traktowałem Mistrzostwa Europy jako kolejny etap mojej kariery

 Najbardziej utytułowanym zawodnikiem w tegorocznej stawce TAURON SEC jest Nicki Pedersen. Po niemrawym początku, Duńczyk wskoczył na znacznie wyższe obroty i znacząco poprawił swoją pozycję w klasyfikacji generalnej. Przed ostatnią rundą Mistrzostw Europy zachowywał realną szansę na złoto, ale wiadomo już, że nie będzie w stanie jej wykorzystać, ponieważ ze względu na kontuzję nie pojawi się na starcie.

17.09.19
Coraz mniej biletów na finał

Na jedenaście dni przed finałową rundą TAURON Speedway Euro Championship 2019, która odbędzie się na Stadionie Śląskim w Chorzowie, organizatorzy poinformowali, że sprzedano ponad 20 000 biletów.

17.09.19
Najliczniejsi i nieobliczalni, ale poranieni przez kontuzje

 Najliczniejszą nację w tegorocznym cyklu TAURON SEC stanowią Duńczycy. Początkowo wydawało się, że żużlowcy z kraju Hamleta nie odegrają zbyt dużej roli w europejskich rozgrywkach, ale przed ostatnią rundą, która odbędzie się w Chorzowie, wielu z nich zdołało poprawić swoją pozycję w klasyfikacji generalnej. Teraz niemal wszyscy znajdują się w czołówce i pod koniec września staną przed szansą sięgnięcia po medale. Duńczycy mogą jednak mówić o sporym pechu, ponieważ niektórzy z nich będą musieli obejść się smakiem z powodu kontuzji.

Zdjęcia
11.08.2019
TAURON SEC 2019 Round 3: Vojens
02.08.2019
TAURON SEC 2019 Round 2: Toruń
17.07.2019
TAURON SEC 2019 Round 1: Güstrow
09.07.2019
SEC Chorzów Press Conference 08.07.2019
SEC Girls
Sekcja SEC Girls
Paulina Monika Natalia Patrycja Dagmara
social media

Organizatorzy

OneSport FIM Europe

Host Cities and Regions

Toru? Güstrow Kujawsko - Pomorskie

Official Broadcaster

Eurosport

Sponsorzy

TAURON Lotos Tyskie Emtor Ovethi Toru? Plaza Grohmann Alstal

Partnerzy

Lotto Poczta Polska Ministerstwo Sportu i Turystyki Toru? Stadion ?l?ski Marma Atut Rental Auto Frelik Niepodleg?a

Patronat medialny

WP Sportowefakty.pl Tygodnik ?u?lowy Dziennik Zachodni RMF ?l?ski Biznes Antenne MV